Każde działanie jakie wykonujemy na co dzień jest w większym lub mniejszym stopniu związane z planowaniem, schematem działań oraz serią wyborów , które rzutują na nasze życie. Tak też jest i u nas na 33m2 - seria decyzji, wyborów i rozterek. Zacznijmy może od początku.
Po pierwsze
Udało nam się przerysować schemat mieszkania.

Po drugie
Wybraliśmy z Anną (kierowniczką, dekoratorką wnętrz, kontrolerem jakości robót budowlanych, zajmującej się nadzorem inwestorskim, a dla jednego faceta po prostu Słoneczkiem) drzwi oraz panele.
Drzwi to produkt firmy Windoor. Jest to model Virgo w kolorze Dąb Japoński. Wybraliśmy drzwi do sypialni - musimy tylko przygotować otwory 2068x880.
Panele wybraliśmy z firmy Krono. Jest to model 4295 Dąb Salt Lake. Szare panele z delikatną poświata brązową imitacja wiekowej deski.
Dzisiaj z naszym elektrykiem ustaliliśmy gdzie mają być 'włanczniki' i gniazdka . Kucie ścian powinno się zacząć za 2 dni. Sąsiedzi nas znienawidzą. Korzystając z okazji, że byłem w Castoramie wybrałem gniazdka i włączniki jedynej słusznej firmy na świecie.
Jutro odwiedzi nas Wujek budowlanieci oraz Tato (nadzór merytoryczny), który wyprostuje wszystkie krzywizny i ogarnie tematy kanalizacyjno-wodne. Od niego zależy wygląd naszego mieszkanka. Chyba nie wie jaka odpowiedzialność na nim spoczywa.
Kolor jaki wybraliśmy do salonu to Tikkurila F428 z palety Opus II - wersja najbardziej matowa - Optiva nr 3.
Kolor wydaję się być zimny i bezduszny ale mieszkanko będzie ciepłe i pełne miłości.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz